LUBELSKIE: 70 miejsc, które warto zobaczyć. Podróż szlakiem atrakcji, ludzi z pasją i kuchni regionalnej | + MAPA

Województwo lubelskie zawsze kojarzyło nam się z zieloną krainą. Już kilka razy w niej byliśmy i zawsze wracaliśmy pełni zachwytu. Ostatni raz odwiedziliśmy ją w styczniu i teraz wróciliśmy w ramach 7. Turystycznych Mistrzostw Vlogerów i Blogerów. Ruszyliśmy w LUBELSKIE odkrywając wiele pięknych i ciekawych miejsc. Do niektórych z nich wróciliśmy, a inne odkryliśmy po raz pierwszy.

MYNASZLAKU NIEZNANE MIEJSCA

Co znajdziesz w tym wpisie?

Spotkaliśmy wielu wspaniałych ludzi z pasją, spróbowaliśmy regionalnych potraw i dotarliśmy do miejsc, o których często nikt nie wie. Zapraszamy na piękną podróż po województwie lubelskim. Przygotowaliśmy również relację filmową z naszej podróży. Zainspiruj się!

mynaszlaku

Jedziemy w LUBELSKIE

Mieszkamy w Małopolsce, więc na zwiedzanie woj. lubelskiego przeznaczyliśmy kilka dni.

Ostatecznie wróciliśmy kolejny raz po dwóch tygodniach, żeby odwiedzić dalszą część województwa i nowe miejsca. Sporo się działo! W sumie spędziliśmy w woj. lubelskim 11 dni.

Do pierwszej atrakcji mieliśmy 2 godziny i 40 minut. Jechaliśmy na Rzeszów, a potem na Roztocze. To była kraina, do której najpierw chcieliśmy dotrzeć. W głowie mieliśmy już wstępny plan na miejsca, które chcemy odwiedzić podczas mistrzostw. Bierzemy w nich udział już 3. raz. Mieliśmy 3. miejsce z woj. świętokrzyskim w czwartej edycji oraz 3. miejsce z woj. lubuskim w szóstej edycji.

Jechaliśmy i w wielu miejscach musieliśmy się zatrzymywać – to piękne kadry wschodzącego słońca, to konie biegające w swojej zagrodzie. Wyglądało to wszystko kapitalnie.

KIERUNEK LUBELSKIE
przewodnik
lubelskie
MYNASZLAKU FILM

Szlakiem wież widokowych województwa lubelskiego

Naszą podróż nazwaliśmy podróżą „Szlakiem wież widokowych województwa lubelskiego”. Trochę ich odwiedziliśmy. Budowa niektórych została dofinansowana ze środków Unii Europejskiej. Tak samo u nas w Małopolsce są takie platformy obserwacyjne. Właśnie w tym roku, Polska obchodzi 20-lecie wejścia do Unii Europejskiej. Podczas naszej podróży widzieliśmy wiele takich i podobnych tablic.

Szlakiem wież widokowych województwa lubelskiego

Mapa atrakcji województwa lubelskiego

Na poniższej mapie znajdziesz wszystkie miejsca, które odwiedziliśmy podczas naszych podróży po woj. lubelskim. Na niebiesko oznaczyliśmy miejsca odwiedzone w ramach Turystycznych Mistrzostw Vlogerów i Blogerów, natomiast na zielono widnieją miejsca, które już kiedyś odwiedziliśmy.

Baszta w Józefowie i kamieniołom „Babia Dolina”

Pierwszym miejscem z wieżą widokową był Józefów, przy którym znajduje się kamieniołom „Babia Dolina”. To ciekawa baszta, która jest bardzo charakterystyczna ze względu na swój wygląd. Można z niej obserwować kamieniołom, który jest już nieczynny. Dawniej wydobywano tutaj piaskowiec. Na zwiedzanie warto przeznaczyć około 30 minut. Parking znajduje się tuż przy wieży.

  • Współrzędne: 50.4745, 23.0524.
Baszta w Józefowie i kamieniołom "Babia Dolina"
MYNASZLAKU NIEZNANE MIEJSCA
Baszta w Józefowie i kamieniołom "Babia Dolina"

Rezerwat Czartowe Pole

Przejechaliśmy kilka minut i znaleźliśmy się na parkingu przy rezerwacie Czartowe Pole. To jedno z naszych ulubionych miejsc na Roztoczu i w woj. lubelskim. Gdy dojechaliśmy na miejsce, to jeszcze nie było nikogo. Słychać było tylko śpiewające ptaki. Pamiętam, że gdy byliśmy tutaj pierwszy raz, to było bardzo zielono. Teraz mieliśmy podobnie. Ścieżka prowadziła tuż nad rzeką Sopot. Miejscami maszerowaliśmy po drewnianych pomostach. Na zwiedzanie warto przeznaczyć około 45 minut. W okolicy jest sporo ścieżek do spacerowania.

  • Współrzędne: 50.4410, 23.1080.
Rezerwat Czartowe Pole

Szumy nad Tanwią

Szumy nad Tanwią uznawane są za najpiękniejsze miejsce na Roztoczu. Nie ma się czemu dziwić, ponieważ faktycznie to miejsce ma niesamowity klimat. Na zwiedzanie warto przeznaczyć 2 godziny. To idealny czas na spokojną wędrówkę. Trasa biegnie nad rzeką Tanew. Dawniej na rzece, znajdowało się przejście pomiędzy zaborem rosyjskim i austriackim. Na trasie oprócz szumiącej wody, dotrzesz np. do Źródełka Miłości, z którym związana jest ciekawa legenda. Mówi ona, że kto napije się wody, tego marzenia się spełnią. Później nie wracaliśmy tym samym szlakiem, tylko zrobiliśmy pętlę.

  • Współrzędne: 50.3943, 23.1959.
Szumy nad Tanwią

Wieża widokowa Susiec

Ta wieża znajduje się tuż przy drodze, więc łatwo do niej dotrzeć. Mimo że jest niewielka, to rozciągają się z niej okazałe widoki. Parking jest tuż obok wieży. Poniżej zamontowano duży napis „ROZTOCZE”. Wieża jest zabudowana, więc nawet osoby z lękiem wysokości spokojnie sobie poradzą.

  • Współrzędne: 50.4236, 23.2138.
Wieża widokowa Susiec

Kamieniołom i wieża widokowa w Nowinach

To jedno z naszych ulubionych miejsc na Roztoczu. Wieża widokowa znajduje się w Nowinach, a pieszo trzeba przejść przez dawny kamieniołom. Całe otoczenie wygląda bajecznie. Niektórzy samochodem dojeżdżają prawie pod wieżę, ale my polecamy zatrzymać się przy drodze głównej na parkingu, a potem podejść około 10 minut.

  • Współrzędne: 50.4326, 23.1322.
Kamieniołom i wieża widokowa w Nowinach

Góra Piekiełko (Wzgórze Kamień)

Góra Piekiełko to niesamowite miejsce, które odwiedziliśmy podczas naszej podróży po woj. lubelskim. Dojście na miejsce zajmuje kilka minut, a na szczycie mierzącym 348 m n.p.m. można odkryć małą skalną krainę. Co ciekawe, mało kto o niej wie. O tym dowiedzieliśmy się od miejscowego. Skoro piekiełko, to musi być z tym miejscem związana jakaś legenda. I faktycznie – głosi ona, że diabeł założył się z miejscowym o jego duszę, że w ciągu jednej nocy zbuduje tutaj piekło. Niestety kogut zapiał, a diabeł nie dokończył budowy. Te kamienie, to pozostałości legendarnego piekła. Brzmi ciekawie? Dla nas tak, dlatego ruszyliśmy na dalsze odkrywania Lubelskiego.

  • Współrzędne: 50.4979, 23.1559.
Góra Piekiełko (Wzgórze Kamień)

Wieża widokowa w Krasnobrodzie

Dotarliśmy do Krasnobrodu, gdzie znajduje się zalew oraz kolejna wieża widokowa. Dojście z parkingu zajmuje 3 minuty. To kolejne piękne miejsce widokowe. Spodziewaliśmy się, że pomimo majówki będzie dużo ludzi, a tutaj tylko kilka osób. Takie wieże widokowe to świetny pomysł na wycieczki z dzieckiem. Z samochodu blisko i można zachęcić dzieci do wspólnych wędrówek.

  • Współrzędne: 50.5501, 23.2045.
Wieża widokowa w Krasnobrodzie

Kuchnia regionalna: wątróbka po zamojsku z cebulą i jabłkiem

Gdy byliśmy już w Krasnobrodzie, to zdecydowaliśmy się poszukać jakiejś restauracji z regionalnym jedzeniem. Okazało się, że restauracja Szwagrówka serwuje kilka propozycji. Są to między innymi: wątróbka po zamojsku z cebulą i jabłkiem, schab po roztoczańsku czy pierogi roztoczańskie. Można było wybrać różne rzeczy, a dla Mai oczywiście naleśniki z lodami, ponieważ było bardzo gorąco.

Wieża widokowa Wierzchowiny

Z pełnymi brzuchami pojechaliśmy dalej. Obraliśmy teraz kierunek na wieżę widokową Wierzchowiny. Dotarliśmy tam ubitą drogą, a potem zastaliśmy piknik. Rodzinki zrobiły sobie ognisko – było gwarno i wesoło. My wdrapaliśmy się na samą górę i obejrzeliśmy piękne krajobrazy.

  • Współrzędne: 50.6528, 23.1404.
Wieża widokowa Wierzchowiny

Zbiornik Krynice

Jechaliśmy dalej poza utartym szlakiem i dojechaliśmy nad Zbiornik Krynice. Zatrzymaliśmy się tam na kilka chwil. Są specjalnie przygotowane ławeczki. Zaciekawiła nas bardzo jedna rzecz. Młody chłopak, może kilkunastoletni miał wędkę i łowił ryby. Podbudowało nas to, że młoda osoba ma jakąś pasję i to wędkarstwo.

  • Współrzędne: 50.5895, 23.3791.
Zbiornik Krynice

Pierogi z gęsiną i sosem pomarańczowym – lubelskie smaki. Spróbujesz?

Nie mogliśmy sobie odmówić wizyty w Restauracji Ignis, gdzie podawane są pierogi z gęsiną i sosem pomarańczowym. Zaintrygowani takim połączeniem, pojechaliśmy, żeby ich spróbować i porozmawiać o ich fenomenie. Te pierogi otrzymały specjalną nagrodę i nie dziwimy się, ponieważ smak jest wyborny. Pierwszy raz jedliśmy gęsinę.

Pierogi z gęsiną i sosem pomarańczowym - lubelskie smaki

Archipelag Roztocze – Park Żywiołów

Tuż przy powyższej restauracji znajduje się Park Żywiołów. To kolejne ciekawe miejsce na naszej trasie, które przeznaczone jest głównie dla rodzin z dziećmi. W Parku Żywiołów mogliśmy odkryć magiczne Roztocze za pomocą zmysłów: zapachu, węchu czy słuchu. Dodatkowo były różne multimedia oraz sala zabaw, a nawet tor laserowy. A na zewnątrz obiektu, mogliśmy odwiedzić Park Miniatur Kresowych.

  • Współrzędne: 50.5643, 23.3880.
Archipelag Roztocze - Park Żywiołów

Nocleg w prawdziwej lubelskiej agroturystyce

Jeden z noclegów mieliśmy w prawdziwej lubelskiej agroturystyce. Było to gospodarstwo znajdujące się z dala od zgiełku miasta, a nawet od drogi głównej. Zakończyliśmy dzień z cudownym widokiem zachodzącego słońca i obudziliśmy się w pięknych okolicznościach przyrody. To było coś wspaniałego. Mieliśmy mały, skromny pokój, ale bardzo przyjemny. Aż żal, że nie spędziliśmy tam więcej dni. Nie mogliśmy jednak zostawiać, ponieważ czekały na nas kolejne przygody.

lubelskie atrakcje

Wieża widokowa w Kornelówce

Wieża widokowa w Kornelówce, to kolejne miejsce znajdujące się poza oczami turystów. Zlokalizowana jest przy drodze, dlatego łatwo tam trafić. To jedno z najbardziej nieoczywistych atrakcji woj. lubelskiego. My takie miejsca bardzo lubimy. Zobacz sam na ten krajobraz. Otoczenie wieży jest niezwykle malownicze, a wszędzie widać okazałe pola z rzepakiem.

  • Współrzędne: 50.7788, 23.3509.
lubelskie atrakcje

Roztocze i Roztoczański Park Narodowy (Polska Marka Turystyczna)

W Mistrzostwach Vlogerów i Blogerów wybraliśmy temat „Polskie Marki Turystyczne”. Tutaj w woj. lubelskim oprócz Roztocza, wyróżnienie otrzymały jeszcze Kraina Lessowych Wąwozów oraz Lublin. Tam także jeszcze trafimy.

Na Roztoczu nie mogliśmy pominąć Roztoczańskiego Parku Narodowego. Wczesnym rankiem dojechaliśmy do Zwierzyńca, gdzie można zobaczyć np. kościół „Na Wyspie”. Ten teren jest rajem dla rowerzystów. Tereny są względnie płaskie, więc spokojnie można kręcić na dwóch kółkach z dzieckiem. My pojechaliśmy nad Stawy Echo. W sezonie letnim to popularne miejsce, ponieważ znajduje się tam plaża. Nam bardzo podobały się te drewniane pomosty z widokiem na wodę i las. Polecamy wybrać się szlakiem ze Stawów Echo do centrum Zwierzyńca.

W Zwierzyńcu weszliśmy do Ośrodka Edukacyjno – Muzealnego Roztoczańskiego Parku Narodowego. To bardzo ciekawe miejsca, gdzie można zrobić dziecku lekcję edukacyjną. Obowiązują bilety wstępu, a po wejściu otrzymuje się słuchawki z audioprzewodnikiem. Jest to ciekawe miejsce dla całej rodziny. Przewodnik ciekawie opowiada i oprowadza nas po różnych salach.

  • Współrzędne: 50.6060, 22.9697.
lubelskie atrakcje
lubelskie atrakcje
lubelskie atrakcje
lubelskie

Wieża widokowa na Białej Górze

Kilka chwil od Zwierzyńca znajduje się wieża widokowa na Białej Górze. Dojście z parkingu zajmuje kilka minut. Wieżę widać już z samochodu. Ścieżka prowadzi przez teren ostoi hodowli konika polskiego. Konik polski jest symbolem Roztoczańskiego Parku Narodowego. Gdy tam dotarliśmy, to niestety nie udało się ich zobaczyć. Dowiedzieliśmy się, że mogły schować się w lesie ze względu na upał.

  • Współrzędne: 50.5884, 22.9974.
lubelskie atrakcje

Przenieśliśmy się z XIX do XXI wieku. Po drodze był oczywiście XX wiek. Wizyta w Zagrodzie Roztocze

Dowiedziliśmy się, że w lubelskiej Zagrodzie Roztocze można spróbować kolejnego regionalnego przysmaku. Dokładnie chodzi o Piróg Biłgorajski (Pieróg Biłgorajski). Na pierwszy rzut oka wygląda jak bochenek chleba lub jakieś ciasto. A co to dokładnie jest? To połączenie gotowanych ziemniaków, kaszy gryczanej i lekko kwaśnego sera. Gospodarz powiedział nam, że najlepiej dodać jeszcze do tego sos kurkowy.

Po krótkiej rozmowie okazało się, że w ciągu kilku minut możemy przenieść się z XIX do XXI wieku. Z XIX wieku pochodzą drewniane chaty. Tam niedługo będzie znajdował się skansen. Gospodarze mają wiele skarbów, które warto pokazać turystom. Mieliśmy przyjemność spacerować z Panem Henrykiem, który opowiedział nam wiele ciekawostek z historii (tej bliższej i tej dalszej).

Z XX wieku pochodzi karczma, w której podawane są różne regionalne specjały: między innymi właśnie piróg biłgorajski podany z sosem kurkowym czy mieszek z podgrzybkami polany sosem pieczeniowym z ziemniakami obszańskimi i zestawem surówek. Na samym końcu mamy wiek XXI, czyli nowoczesny obiekt z kręgielnią, SPA, salą zabaw, a nawet salą weselną!

zagroda roztocze
zagroda roztocze
zagroda roztocze
zagroda roztocze
lubelskie

Trafiliśmy na prawdziwe lubelskie wesele!

Podczas wizyty w Zagrodzie Roztocze, trafiliśmy na prawdziwe lubelskie wesele. Sala była już przygotowana i czekała na gości weselnych. Na wiejskim stole również znalazły się regionalne przysmaki, np. Bułeczki Obszańskie. Takiego obrotu sprawy z weselem się nie spodziewaliśmy. Sami na codzień zajmujemy się fotografią i filmowaniem ślubów, ale w woj. lubelskim jeszcze nie byliśmy.

W Krainie Lessowych Wąwozów (Polska Marka Turystyczna)

Kraina Lessowych Wąwozów to kolejna kraina z wyróżnionej listy (Polska Marka Turystyczna). Lubimy tam wracać. Okolice Kazimierza Dolnego wspominamy bardzo miło. Tych wąwozów jest tyle, że ciężko zliczyć, a niektóre są w ogóle poza utartym szlakiem. Przez większość można przejechać samochodem, ponieważ normalnie prowadzi tam droga do gospodarstw i domów. Jeśli masz problemy z chodzeniem, to spokojnie samochodem zwiedzisz te wąwozy.

Kraina Lessowych Wąwozów to także wiele ludzi z pasją. Kilka takich osób odwiedziliśmy i przekonaliśmy się, że robią niesamowite rzeczy, oddając temu całe serce. Ale zacznijmy od początku. Spotkaliśmy się z pasjonatem regionu i przewodnikiem Oskarem, który zna ten teren jak własną kieszeń. Dzięki niemu mogliśmy odkryć miejsca, o których niewiele osób wie.

lubelskie dron

Wąwolnica – zaginione średniowieczne miasto

Rozpoczęliśmy w Wąwolnicy. Dawniej była to Wawelnica założona przez Księcia Kraka. W 1346 roku Wąwolnica została lokowana przez Kazimierza Wielkiego. Ciężko uwierzyć, że dawniej istniał tutaj zamek. Obecnie znajduje się tam Bazylika Mniejsza M.B. Kębelskiej i parafia pod wezwaniem św. Wojciecha. Obok jest kaplica z Cudowną Figurką Matki Bożej Kębelskiej.

Gdy zeszliśmy do cudownego źródełka, to pomiędzy drzewami mogliśmy zobaczyć odkopane mury miasta. Niewiele jednak z niego pozostało. Poszliśmy następnie w kierunku centrum miasta i mogliśmy przenieść się w dawne czasy. Zobaczyliśmy np. drzwi, które kiedyś służyły jako wejście do warsztatów lub sklepów.

  • Współrzędne: 51.2944, 22.1470.
lubelskie

Wąwóz Lipinki w Mareczkach

Niedaleko znajdował się Wąwóz Lipinki. To mało znane miejsce, które warto odwiedzić. Na początku jest tablica informacyjna, dzięki której lepiej możemy odkryć to miejsce. Spacer po wąwozie daje wielkie uczucie chłodu. Polecamy wybrać się tam w upalny dzień.

  • Współrzędne: 51.2923, 22.1249.
Wąwóz Lipinki w Mareczkach

Grób Moczara i spotkanie ze starszym małżeństwem

Kolejnym miejscem był grób Mieczysława Moczara w Rąblowie. Widać było, że niektórzy ludzie opiekują się tym miejscem. Obok jest pomnik bitwy pod Rąblowem, a dalsze otoczenie to wąwozy. Gdy spacerowaliśmy sobie w kierunku wąwozu, to spotkaliśmy starsze małżeństwo. Chwilę porozmawialiśmy. Okazało się, że Pan uczestniczył tutaj w rajdach jako mały chłopiec. Opowiedział nam o tych terenach, a teraz razem z żoną przyjechali zbierać pokrzywy do swoich potraw. To było bardzo ciekawe doświadczenie.

  • Współrzędne: 51.3039, 22.0910.
Grób Moczara i niesamowita historia

Nadwiślańska Kolej Wąskotorowa w Karczmiskach

Po drodze zatrzymaliśmy się jeszcze przy Nadwiślańskiej Kolei Wąskotorowej w Karczmiskach. Ta czekała już na odjazd. Wcześniej wyruszyły drezyny z turystami. Mogliśmy tam zobaczyć stojące pociągi oraz dowiedzieć się wielu rzeczy. Wcześniej najlepiej sprawdzić rozkład i przyjechać przed czasem, żeby ominąć kolejki. Kolejka kursuje na odcinkach:

  • Karczmiska – Opole Lubelskie (lub Poniatowa)
  • Karczmiska – Polanówka – Karczmiska
  • Współrzędne: 51.2158, 21.9980.
Nadwiślańska Kolej Wąskotorowa w Karczmiskach

Dąb Władek z Zagrzęby

Władek z Zagrzęby liczy się już sobie około 690 lat! Nie jest tak popularny jak Dąb Bartek w woj. świętokrzyskim, ale warto do niego przyjechać. Znajduje się tuż przy drodze. Ma 882 cm obwodu i jest wspierany przez podpory. W 2010 roku drzewo miało zostać wycięte ze względu na poważne uszkodzenia. Ostatecznie dalej stoi i można go podziwiać.

  • Współrzędne: 51.2328, 21.9728.
Dąb Władek z Zagrzęby

Grodzisko Żmijowiska

Nie spodziewaliśmy się, że odkryjemy takie miejsce, jakim jest Grodzisko Żmijowiska. To oddział Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym. W tym miejscu można przenieść się w czasie. Znajduje się tutaj zrekonstruowane grodzisko, które dzięki pracownikom nabiera dawnego klimatu. Dzięki takim ludziom z pasją, można odkryć tajemnice Słowian. To muzeum pod gołym niebem, a tuż obok przepływa rzeka Chodelka.

  • Współrzędne: 51.2184, 21.9000.
Grodzisko Żmijowiska
Grodzisko Żmijowiska

Ośmiornica rogowska – niezwykły labirynt wąwozów

W Krainie Lessowych Wąwozów znajduje się niezwykły labirynt wąwozów, który zwany jest ośmiornicą rogowską. Wyznaczone są tam nawet ścieżki edukacyjne, a ich przejście zajmuje kilka godzin. To miejsce znajduje się na uboczu, dlatego można tam znaleźć ciszę i spokój.

  • Współrzędne: 51.2604, 21.9628.
Warsztaty z kogutem w Muzeum Koguta i Kazimierskich Tradycji Kulinarnych

Warsztaty z kogutem w Muzeum Koguta i Kazimierskich Tradycji Kulinarnych

Zawitaliśmy później do Muzeum Koguta i Kazimierskich Tradycji Kulinarnych, gdzie mieliśmy mieć warsztaty wyplatania koguta. Kogut jest symbolem Kazimierza Dolnego. Według legendy, kogut uratował miasto ze szponów diabła. Czart zamieszkał tutaj i upodobał sobie okoliczne koguty. Po wejściu na warsztaty mogliśmy poznać tradycje piekarnicze Kazimierza Dolnego. To było bardzo ciekawe doświadczenie. Na sam koniec każdy otrzymał wypieczonego koguta oraz Certyfikat Czeladniczy Piekarza Koguciarza. U nas głównym piekarzem była Maja.

Warsztaty z kogutem w Muzeum Koguta i Kazimierskich Tradycji Kulinarnych
Warsztaty z kogutem w Muzeum Koguta i Kazimierskich Tradycji Kulinarnych

Park Miliona Róż i Zabytków Kresowych

W Kazimierzu Dolnym wszyscy spacerują po Rynku, odwiedzają zamek, a my pojechaliśmy do Parku Miliona Róż i Zabytków Kresowych. Niektóre róże już kwitły, a zabytki robiły wrażenie. Spróbowaliśmy nawet kawy z różą. Tutaj w parku rozciąga się piękny widok na Zamek w Janowcu, który zlokalizowany jest po drugiej stronie rzeki. Przez park oprowadziła nas Pani Agnieszka, właścicielka z „różaną” pasją.

Zabytki kresowe zrobiły na nas duże wrażenie. Dopracowane są w najmniejszych szczegółach. Gdy Pani Agnieszka pokazała nam na zdjęciach zabytki otoczone różami, to byliśmy zachwyceni. Wszystko wyglądało jak w bajce. Sam zobacz poniżej, jak to wszystko wygląda.

  • Współrzędne: 51.3170, 21.9264.
Park Miliona Róż i Zabytków Kresowych
Park Miliona Róż i Zabytków Kresowych

Ruiny willi Stanisława Szukalskiego

Nieco poza centrum Kazimierza Dolnego znajdują się ruiny willi Stanisława Szukalskiego. Niewiele osób tam dociera. Stanisław Szukalski to polski malarz i rzeźbiarz. Był przywódcą Szczepu Rogate Serce. Ciekawostką jest to, że Szukalski przyjaźnił się z ojcem Leonardo DiCaprio i potem z samym Leonardo. To była tak duża przyjaźń, że popularny aktor zaczął nazywać Stanisława Szukalskiego swoim dziadkiem.

  • Współrzędne: 51.3135, 21.9188.
Ruiny willi Stanisława Szukalskiego

Albrechtówka – niesamowity punkt widokowy na Wisłę

W pobliżu ruin willi znajdował się piękny punkt widokowy Albrechtówka. Można zobaczyć stamtąd rzekę Wisłę, po której warto wybrać się w rejs statkiem. Dotrzegliśmy również rezerwat przyrody Krowia Wyspa oraz Zamek Janowiec. Dojście z parkingu zajmuje zaledwie 3 minuty.

  • Współrzędne: 51.3111, 21.9112.
Nocne zwiedzanie Kazimierza Dolnego

Nocne zwiedzanie Kazimierza Dolnego

O 20:50 byliśmy umówieni na nocne zwiedzanie Kazimierza Dolnego z pochodniami. To unikatowa atrakcja, która dostępna jest właśnie w województwie lubelskim. Razem z przewodnikiem, Panią Elą ruszyliśmy najpierw na zwiedzanie miasta, a potem do Wąwozu Królewskiego. Na tym zwiedzaniu byliśmy już w 2019 roku i teraz po kilku latach tutaj wróciliśmy. Całe zwiedzanie trwa 2 godziny. Podczas niego można poznać liczne ciekawostki związane z Kazimierzem Dolnym. To ciekawe przyżycie, które każdemu polecamy.

Nocne zwiedzanie Kazimierza Dolnego
Nocne zwiedzanie Kazimierza Dolnego
Nocne zwiedzanie Kazimierza Dolnego

Rodzinne Gospodarstwo „Manufaktura Różana” Końskowoli

Wczesnym rankiem dotarliśmy do ludzi z pasją, do rodzinnego gospodarstwa o nazwie „Manufaktura Różana”. To miejsce, które z sercem tworzą Pani Jola i jej córka Ola. Ależ tam pachniało! Spróbowaliśmy nawet ciasteczek z dziką różą, konfiturę i pyszne soki. To miejsce było bardzo kolorowe. Nawet ławeczka otoczona była różami. W tym miejscu można znaleźć prawdziwe polskie produkty. Później Pani Jola zabrała nas na pola, gdzie rosną ich róże. To właśnie tam zbiera płatki, które potem są wykorzystywane w produkcji.

  • Współrzędne: 51.4077, 22.0478.

Gdy wyjeżdżaliśmy, to Pani Jola powiedziała, żeby odwiedzić jeszcze sąsiedni wąwóz w Skowieszynie. Pojechaliśmy tam i bardzo dobrze, ponieważ przejazd wąwozem był bardzo ciekawy.

Rodzinne Gospodarstwo "Manufaktura Różana" Końskowoli
Rodzinne Gospodarstwo "Manufaktura Różana" Końskowoli
Rodzinne Gospodarstwo "Manufaktura Różana" Końskowoli
Kafelcoffee - Pracownia Ceramiki

Kafelcoffee – Pracownia Ceramiki

Chwilę po odwiedzinach w różanym królestwie i wąwozie, pojechaliśmy do małej miejscowości Trzebiesza. W niej znajduje się Kafelcoffee, czyli pracownia ceramiki Pani Beaty, która tworzy w małej pracowni wielkie cuda. Mieliśmy okazję toczyć na kole garncarskim i stworzyć swój kubek oraz miseczkę z napisem mynaszlaku.pl. Co więcej, Pani Beata z mężem organizują warsztaty dla dzieci: ceramiczne, ekologiczne, sensoryczne. Lubimy takie miejsca, które angażują i zaciekawiają dzieci.

  • Współrzędne: 51.1675, 22.0177.
Kafelcoffee - Pracownia Ceramiki
Kafelcoffee - Pracownia Ceramiki
Kafelcoffee - Pracownia Ceramiki

AlpakaRosa – spotkanie ze zwierzętami

AlpakaRosa to kolejne miejsce, które znajduje się na uboczu. To kameralne miejsce, do którego można trafić po wcześniejszym umówieniu. Czemu tak jest? Ponieważ Pani Dorota wymarzyła sobie stworzenie miejsca, gdzie nie będzie hałasu i tłumów ludzi. Gdy tutaj dotrzesz, to wybierzesz się z alpakami na spacer po wąwozie. Oprócz tego można je nakarmić i zobaczyć inne zwierzęta. Znajduje się w miejscowości Nowy Gaj. Podczas wizyty będziesz tylko Ty, Twoja rodzinka i znajomi, zwierzaki i Pani Dorota. Takie miejsca są warte odwiedzenia.

  • Współrzędne: 51.2608, 22.2303.
AlpakaRosa - spotkanie ze zwierzętami
AlpakaRosa - spotkanie ze zwierzętami

Lublin (Polska Marka Turystyczna)

Ostatnim miejscem na naszej mapie podróży po województwie był Lublin, również nagrodzony Polską Marką Turystyczną. Zatem ruszyliśmy na zwiedzanie stolicy woj. lubelskiego. Zwiedzaliśmy jednak nieco inaczej, ponieważ za pomocą questa, stworzonego przez Lubelską Regionalną Organizację Turystyczną. To ciekawy sposób na zwiedzanie danych miejsc i zaangażowanie w zwiedzanie dzieci. Każdy przecież chce odkryć finałowe hasło. A na samym końcu czeka nagroda. Dzięki questom można odkryć szczegóły, o których by się normalnie nie wiedziało. Dodatkowo weszliśmy na Szlak Lubelskiego Koziołka. Kraków ma smoki, Wrocław krasnale, a Gdańsk lwy. Tutaj w Lublinie mieszkają koziołki. Kilka z nich udało się spotkać na naszym szlaku.

Lublina nie trzeba szeroko przedstawiać. Stare Miasto i zamek robią duże wrażenie. Warto przyjechać tam zwłaszcza o poranku, gdy jest spokojnie. Podczas zwiedzania miasta mogliśmy zobaczyć miejsca, które zostały wyremontowane dzięki pieniądzom z Unii Europejskiej. Są tam specjalne tablice, które o tym informują.

Lublin (Polska Marka Turystyczna)
Lublin (Polska Marka Turystyczna)
Lublin (Polska Marka Turystyczna)
Lublin (Polska Marka Turystyczna)
Lublin (Polska Marka Turystyczna)
Lublin (Polska Marka Turystyczna)

Napis Hollywood

Taka atrakcja nie zdarza się zbyt często. Okazuje się, że w województwie lubelskim znajduje się napis Hollywood! Dokładnie zlokalizowany jest w miejscowości Szastarka niedaleko Kraśnika i Lublina.

  • Współrzędne: 50.8709, 22.3179.
napis hollywood

Wizyta w Lubelskim Ośrodku Informacji Turystycznej i Kulturalnej

Odwiedziliśmy również Lubelski Ośrodek Informacji Turystycznej i Kulturalnej, w której mogliśmy dowiedzieć się wielu cennych rzeczy o regionie. Spotkaliśmy się z Panią Dorotą Lachowską oraz dziewczynami z informacji turystycznej. Wspaniali ludzie. Jesteśmy im bardzo wdzięczni za pomoc i całej ekipie działającej na Lubelskie Travel na Instagramie. Pomimo gorącego okresu, jakim jest początek maja, otrzymaliśmy wiele informacji, wskazówek i podpowiedzi. Cały czas otrzymujemy pomoc w promocji naszych treści, w których pokazujemy woj. lubelskie.

To właśnie Lubelska Regionalna Organizacja Turystyczna wspiera nas podczas naszej podróży. Razem chcemy wprowadzić Lubelskie na podium w Mistrzostwach Vlogerów i Blogerów. Wierzymy, że uda się to zrobić. Podróż po woj. lubelskim, to kolejna wspaniała przygoda, dzięki której możemy sobie przypomnieć miejsca, które już znamy, odkryć wiele nowych atrakcji i poznać ludzi z pasją. Na koniec zobacz jeszcze więcej zdjęć z naszej podróży.

Lubelskie atrakcja
Lubelskie atrakcja
Lubelskie atrakcja
Lubelskie atrakcja
Lubelskie atrakcja
Lubelskie atrakcja
Lubelskie atrakcja
Lubelskie atrakcja
Lubelskie atrakcja

Kontynuujemy naszą podróż po woj. lubelskim

Wyznaczyliśmy kolejne miejsca na mapie woj. lubelskiego i wyruszyliśmy w dalszą podróż. Skupiliśmy się na kolejnych miejscach związanych z Polską Marką Turystyczną na Lubelszczyźnie oraz dla nas nieznanych, do których jeszcze nigdy nie dotarliśmy. Spędziliśmy 6 pięknych dni i każdy zaczynaliśmy o wschodzie słońca. Budziliśmy się po godzinie 3, żeby dotrzeć do danego miejsca. Razem z nami wstawała nasza 6-letnia Maja, którą podziwiamy. Wieczorem po całym dniu, wystarczyło, że się położyła i od razu spała.

Dla takich chwil, które przeżywaliśmy, warto było wstać.

Ruszajmy!

nutka lubelskie
A to jest staw nutka niedaleko Biłgoraja

Rezerwat Imielty Ług w Lasach Janowskich

Pierwszym miejscem były Lasy Janowskie i Rezerwat Imielty Ług. Chcieliśmy tam złapać pierwszy wschód słońca podczas tego wyjazdu. Do rezerwatu prowadzi leśna ścieżka. Rozpoczęliśmy przy parkingu przy szlaku czerwonym z Gołoszyc do Bidaczowa Starego. Nasza trasa trwała około 30 minut w jedną stronę – 1,6 km. Na samym końcu czekała na nas drewniana wieża widokowa oraz widok na wodę i „rozmowy” ptaków.

Rezerwat Imielty Ług w Lasach Janowskich

Kamieniołomy Kaliszany-Kolonia niedaleko Józefowa nad Wisłą

Wjechaliśmy z powrotem do Krainy Lessowych Wąwozów i pierwszym miejscem na naszej trasie był nieczynny już kamieniołom „Piotrawin”. To największy kamieniołom w Małopolskim Przełomie Wisły. Na górze znajduje się punkt widokowy, na którym można sobie odpocząć i nacieszyć oczy pięknymi widokami. Tam zlokalizowany jest Wrzelowiecki Park Krajobrazowy.

Kamieniołomy Kaliszany-Kolonia niedaleko Józefowa nad Wisłą
Kamieniołomy Kaliszany-Kolonia niedaleko Józefowa nad Wisłą

Pomnik UFO w Emilcinie

To jedno z takich nieoczywistych miejsc na mapie woj. lubelskiego, bo raczej mało kto na co dzień myśli o kosmitach. W Emilcinie znajduje się pomnik, który ma upamiętniać wizytę obcych właśnie w tym miejscu. Podobno 10 maja 1978 roku w Emilcinie wylądował obiekt UFO. Kosmitów miał spotkać rolnik Jan Wolski. Obcy mieli zaprosić go do statku na badania, a potem się pożegnać. Wszystko podobno odbyło się w przyjaznej atmosferze.

Pomnik UFO w Emilcinie

Dolina 10 Stawów w Poniatowej

Tatry mają Dolinę 5 Stawów, a Poniatowa Dolinę 10 Stawów. Można tam przyjechać i wyruszyć na spacer w otoczeniu wody. Nad jednym ze stawów przygotowano nawet małą plażę. Jest również kolorowy napis „Poniatowa” oraz drewniana kładka. Dla dzieci jest plac zabaw, a czas można spędzić również w restauracji z widokiem na stawy.

Dolina 10 Stawów w Poniatowej

Wąwóz Korzeniowy Dół w Kazimierzu Dolnym

Kiedyś już byliśmy w Wąwozie Korzeniowy Dół. Jest on najpopularniejszym wąwozem w całej krainie. Wydaje mi się, że to również jedna z największych atrakcji turystycznych woj. lubelskiego. Wejście do niego jest płatne i wynosi 4 złote. Przejście zajmuje około 15-20 minut. To miejsce koniecznie trzeba zobaczyć, ponieważ robi ogromne wrażenie. Można zobaczyć świat z perspektywy korzeni. Napisaliśmy osobny tekst o Wąwozie Korzeniowy Dół.

Wąwóz Korzeniowy Dół w Kazimierzu Dolnym

Szlak młynów wodnych rzeki Bystrej – Celejów

Niedaleko Kazimierza Dolnego można zobaczyć ruiny papierni. Dawniej była to największa papiernia w Królestwie Polskim. Obecnie obiekt jest w ruinie, nie wolno do niego wchodzić. Dodatkowo jest w rękach prywatnych. Po zamknięciu papierni, budynek przystosowano na potrzeby młyna.

Szlak młynów wodnych rzeki Bystrej - Celejów

Wzgórze Trzech Krzyży (Góra Trzech Krzyży) w Kazimierzu Dolnym

Nocowaliśmy w Kazimierzu Dolnym. W majówkę ciężko było przejść ulicą, a teraz w drugiej połowie maja, po Rynku chodziło tylko kilka osób. My na zachód słońca wybraliśmy się na Wzgórze Trzech Krzyży (Górę Trzech Krzyży), z których można obejrzeć centrum Kazimierza Dolnego, rzekę Wisłę, oraz tereny znajdujące się po drugiej stronie. Wejście jest płatne i kosztuje 6 zł. Dojście z centrum zajmuje około 10 minut.

Wzgórze Trzech Krzyży (Góra Trzech Krzyży) w Kazimierzu Dolnym

Rezerwat przyrody Skarpa Dobrska

Wstaliśmy po godzinie 3 i ruszyliśmy na kolejny wschód słońca. Zdecydowaliśmy się pojechać do rezerwatu przyrody Skarpa Dobrska. Z punktu widokowego mogliśmy zobaczyć przepływającą rzekę Chodelkę oraz Wisłę. Po jednej stronie lasu był widok na wschodzące słońce, a po drugiej na dwie rzeki. Lepiej chyba tam dotrzeć o zachodzie słońca. Dojście z samochodu zajmuje jakieś 5 minut.

Rezerwat przyrody Skarpa Dobrska

Zamek w Janowcu

Po drugiej stronie Wisły znajduje się Zamek w Janowcu. Można go zwiedzać w określonych godzinach. Warto zagłębić się w jego historię oraz legendy. Warownia znajduje się na małym wzgórzu. W dole zlokalizowane są domy.

Zamek w Janowcu

Muzeum Czartoryskich w Puławach

Puławy to ciekawe miasto. Znajduje się tam Muzeum Czartoryskich, a przed obiektem park ze stawem. Dumnie prężą się i pokazuje swoje piękno – pawie. Jest ich całkiem sporo i wchodzą wszędzie, gdzie się da. Muzeum można zwiedzać. Szczegóły znajdziesz tutaj: muzeumczartoryskich.pulawy.pl. Tuż obok w parku, znajduje się Świątynia Sybilii.

Muzeum Czartoryskich w Puławach

Świątynia Sybilli w Puławach

Świątynia Sybilii w Puławach to najstarsze muzeum w Polsce! Wiedziałeś o tym? Założono je w 1801 roku z inicjatywy Izabeli Czartoryskiej. Jest to budowla w kształcie kolumny, którą wzniesiono na wzór świątyni Westy w Tivoli koło Rzymu.

Świątynia Sybilli w Puławach

Nałęczów

Później pojechaliśmy do Nałęczowa. Jest to popularne uzdrowisko, w którym można zaznać odpoczynku, wybrać się na spacer po parku zdrojowym, napić się wody, czy odwiedzić Muzeum Bolesława Prusa. Ławeczka polskiego pisarza znajduje się tuż przy stawie w parku. W jednej części stawu jest wyspa z drewnianą altanką. Na wyspę można wejść po drewnianym moście.

Nałęczów

Wąwóz Głowackiego w Nałęczowie

Kilka minut od centrum znajduje się Wąwóz Głowackiego. Warto do niego trafić i odkryć dziką przyrodę. My tak właśnie zrobiliśmy. Mieliśmy w ten dzień bardzo wysoką temperaturę. Można powiedzieć, że był upał. Tam od razu uzyskaliśmy ochłodzenie. Wąwóz nie jest długi, a jego przejście zajmuje około 20 minut. Zatrzymać samochód można nad wejściem do wąwozu.

Wąwóz Głowackiego w Nałęczowie

Meandry rzeki Wieprz w okolicach Milejowa

Tym razem nasz dzień rozpoczął się już po godzinie 2 w nocy, ponieważ musieliśmy się spakować i przejechać z Kazimierza Dolnego do Milejowa. Tam mieliśmy polować na wschodzące słońce. Dojechaliśmy na około 4:30, gdy słońce leniwie wyłaniało się nad horyzontem. Ruszyliśmy w teren – ja poszłam prosto przez łąkę, a Mateusz wyleciał dronem. Potem okazało się, że meandrujący Wieprz wyglądał wspaniale. Żałowaliśmy trochę, że nie było nad wodą żadnych mgieł.

Meandry rzeki Wieprz w okolicach Milejowa

Dom Koziołka Lubelskiego w Lublinie

Wróciliśmy do Lublina, aby odwiedzić Dom Koziołka Lubelskiego i kolejny raz spróbować cebularza. W czasie każdej wizyty na Lubelszczyźnie, cebularz jest obowiązkowy. Byliśmy też na chwilę w Informacji Turystycznej w Lublinie. Do domu koziołka poszliśmy na godzinę 10:30. Jako turyści indywidualni, zostaliśmy dołączeni do grupy szkolnej. Wizyta trwała około 1 godzinę i 20 minut. Pani z atrybutami kozy opowiadała różne historie i legendy. Jedną z atrakcji jest dojenie kozy na czas. Pierwszy raz doiliśmy kozę. 😀

Dom Koziołka Lubelskiego w Lublinie

Ruiny Zamku w Zawieprzycach

Z Lublina pojechaliśmy w kierunku Włodawy. Po drodze mieliśmy do zobaczenia ruiny Zamku w Zawieprzycach. Tam także zobaczyliśmy meandry Wieprza. Same ruiny nie są zbyt okazałe. Początkiem XV wieku istniała tutaj warownia, mająca bronić trakt królewski w kierunku Litwy. Tuż obok jest szkoła podstawowa, a na jednej ze ścian tablica poświęcona Marii Skłodowskiej-Curie, która odwiedziła kiedyś tę małą wieś.

Ruiny Zamku w Zawieprzycach

Wieża widokowa w Orchówku

Przyjechaliśmy do Włodawy i skierowaliśmy się kilka minut poza miasto. Tam znajduje się drewniana wieża widokowa w Orchówku. Dojście z parkingu zajmuje około 5 minut. Widoki nie są zbyt okazałe, ponieważ ograniczone są przez drzewa. Jakieś 200 metrów od wieży znajduje się już rzeka Bug, po której przebiega granica z Białorusią.

Wieża widokowa w Orchówku

Włodawa

Byliśmy jeszcze na chwilę w samej Włodawie. Nie ma tam jednak zbyt wielu atrakcji. W samej Włodawie mieliśmy nocleg. Przeszliśmy przez miasto, żeby zobaczyć Wielką Synagogę. Można tam wejść do muzeum i zobaczyć ekspozycję. Zespół synagogalny składa się z trzech obiektów: Wielka Synagoga, Mała Synagoga oraz Dom Pokahalny.

Włodawa

Trójstyk granic Orchówek – Polska, Białoruś i Ukraina

Wstaliśmy kolejny raz na wschód słońca, lecz ostatecznie okazało się, że wszystko zasłoniły chmury. Naszym kolejnym miejscem do zobaczenia był trójstyk granic. Znajdował się kilka kilometrów od Włodawy. My „zbieramy” trójstyki. Postanowiliśmy i tam pojechać. Z racji, że jest to granica NATO oraz Unii Europejskiej, to wcześniej wizytę najlepiej zgłosić w placówce straży granicznej we Włodawie. Mieliśmy zadzwonić, jednak mieliśmy tam 3 minuty dojazdu, więc podjechaliśmy. Była godzina 5 rano, więc woleliśmy się pokazać. Chyba tak wcześnie tam nikt nie chodzi. Dojechać można niemalże do samego punktu. Z parkingu dotarliśmy tam po około 5 minutach. Po stronie polskiej mieliśmy infrastrukturę turystyczną, po ukraińskiej zasieki, a po białoruskiej krzaki i drzewa.

Trójstyk granic Orchówek - Polska, Białoruś i Ukraina

Sobiborski Park Krajobrazowy i Żółwiowe Błota

Kolejnym miejscem był Sobiborski Park Krajobrazowy, a w nim rezerwat przyrody Żółwiowe Błota. Gdzieś przeczytaliśmy, że powinny być tam żółwie, jednak ich nie zobaczyliśmy. Za to natknęliśmy się na tyle komarów, że jeszcze nigdy w życiu tyle nie widzieliśmy. Przeszliśmy tylko chwilę lasem. Gdy dotarliśmy nad wodę, to nie było tam żadnej wieży obserwacyjnej, tylko woda i zarośnięty teren.

Sobiborski Park Krajobrazowy i Żółwiowe Błota

Muzeum i Miejsce Pamięci w Sobiborze

W sobiborskich lasach znajduje miejsce, w którym dawniej istniał obóz zagłady. W lesie przy drodze i torach kolejowych, znajduje się Muzeum i Miejsce Pamięci. Muzeum można zwiedzać w określonych godzinach, natomiast miejsce, w którym istniał obóz jest dostępne przez cały czas. Są tam tablice informacyjne, więc można kilku rzeczy się dowiedzieć.

Muzeum i Miejsce Pamięci w Sobiborze

Jezioro Białe – Okuninka

Przyjechaliśmy również nad Jezioro Białe do wsi Okuninka. Rozmawialiśmy z gospodarzem w naszej kwaterze i powiedział, że w sezonie wakacyjnym jest tam tyle ludzi, że nie ma gdzie się samochodem zatrzymać. Jezioro jest niezwykle popularne wśród turystów. Teraz w maju mieliśmy ciszę i spokój.

Jezioro Białe - Okuninka

Wola Uhruska

Tuż przy granicy znajduje się mała wieś Wola Uhruska. Punkt widokowy mieści się tuż przy starorzeczu. Przygotowano tam drewniane wiaty oraz plac zabaw. Jest tam również plaża. 200 metrów dalej przebiega granica z Ukrainą na rzece Bug. Niedaleko znajduje się też drewniana wieża widokowa, na którą można dotrzeć. To miejsce nazywa się Wzgórze Pomnik.

Wola Uhruska

Wieża w Stołpiu

Przejeżdżając w okolicy Chełma, zatrzymaliśmy się przy wieży widokowej w Stołpiu. Tuż obok znajduje się tablica informacyjna oraz źródełko. Sama wieża miała powstać końcem XII wieku i była kilkukrotnie przebudowywana. Ciekawostką jest to, że na samej górze miała znajdować się kaplica.

Wieża w Stołpiu

Grobowiec – piramida ariańska w Krynicy

Odkryliśmy kolejne miejsce znajdujące się poza utartym szlakiem. A była to piramida ariańska w Krynicy. Można ją odnaleźć w gęstym lesie. Jest to grobowiec podkomorzego chełmskiego Pawła Orzechowskiego. To jeden z nielicznych grobowców piramidalnych w Polsce.

Grobowiec - piramida ariańska w Krynicy

Ruiny Zamku w Krupem

Niedaleko powyższej piramidy ariańskiej w Krynicy, znajdowały się ruiny Zamku w Krupem. Na teren zamku niestety nie wolno wchodzić, ponieważ grozi zawaleniem. Można natomiast zobaczyć ruiny z każdej strony. Budowla znajduje się nad wodą, dlatego wygląda bardzo malowniczo. Prawdopodobnie wzniesiono ją w XVI wieku.

Ruiny Zamku w Krupem

Meandry rzeki Wieprz nad Krasnymstawem

To był nasz najpiękniejszy poranek, który przeżyliśmy w woj. lubelskim. Pojechaliśmy drugi raz nad rzekę Wieprz. Dotarliśmy tutaj, gdzie czas spędzają wędkarze. Ależ tam był niesamowity klimat. Wszędzie zalegały mgły, w lesie były prześwity. Porozmawialiśmy chwilę z wędkarzami, którzy powiedzieli, że tutaj zawsze jest tak pięknie. Nad samą wodę można dojechać samochodem. To był poranek bez komarów, więc było bardzo przyjemnie. Z góry w pewnym miejscu, rzeka wyglądała jakby utworzyła serce.

Meandry rzeki Wieprz nad Krasnymstawem

Bukowa Góra w Roztoczańskim Parku Narodowym

Okazało się, że wróciliśmy do Roztoczańskiego Parku Narodowego i weszliśmy na Bukową Górę. Szlak ze Zwierzyńca jest piękny i prowadzi lasem. Te roztoczańskie lasy są niezwykłe. Wejście na szczyt zajęło nam około 60 minut. W jednym momencie jest ostrzejsze podejście po kamieniach. Na samej górze znajduje się drewniana wiata. Tam jest także granica parku narodowego. Potem poszliśmy w stronę Stawów Echo.

Bukowa Góra w Roztoczańskim Parku Narodowym

Rezerwat Szum

Byliśmy już w rezerwacie Szumy nad Tanwią, a teraz trafiliśmy do Rezerwatu Szum. Znajduje się on około 16 kilometrów od Zwierzyńca. Dojście z parkingu zajęło nam około 5 minut, ponieważ staw i tama znajduje się w pobliżu parkingu. Można zobaczyć tamę z dołu i z góry. W okolicy są również ścieżki, którymi można wędrować.

Rezerwat Szum

Rezerwat Obary

Rezerwat Obary jest jednym z miejsc, które najbardziej nas zadziwiło podczas tej podróży. Znajduje się kilkanaście kilometrów od Biłgoraja. Przyjechaliśmy tam w sobotni poranek. Dojście do rezerwatu z parkingu zajęło nam około 45 minut, ponieważ to prawie 2 kilometry w jedną stronę. Na końcu trasy znajdowała się drewniana wieża widokowa oraz kładka na torfowisku.

Rezerwat Obary

Nasz wpis powstał w ramach 7. Turystycznych Mistrzostw Blogerów organizowanych przez Polską Organizację Turystyczną. Mieliśmy przyjemność reprezentować województwo lubelskie. Dziękujemy za zaufanie! Partnerem bloga w czasie naszej podróży była Lubelska Regionalna Organizacja Turystyczna.

#mistrzostwablogerow #mistrzostwavlogerow #visitpoland #certyfikatpot #dobrzezejestesmyrazem

Jeśli ten wpis dał Ci wartość, znalazłeś u nas potrzebną wiedzę, inspiracje do podróży, to będziemy wdzięczni, jak postawisz nam kawę. Tworzymy bloga z ogromną przyjemnością i pasją od ponad 12 lat. Kawa nam się przyda do dalszej pracy. :) Bardzo dziękujemy! To pozwoli nam się dalej rozwijać.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

NEWSLETTER!

Zapisz się do stałego grona czytelników MyNaSzlaku.pl

Nie spamujemy! Wysyłamy tylko konkretne wiadomości.